5 kroków do bezpieczniejszej żywności

5 kroków do bezpieczniejszej żywności


Jako lekarz weterynarii i specjalista ds. higieny zwierząt rzeźnych i produktów pochodzenia zwierzęcego, czuję się zobowiązana, prowadząc ten blog, do edukacji w zakresie bezpieczeństwa żywności.

Zacznijmy od tego, że ZAWSZE JEŚLI CHODZI O ŻYWNOŚĆ MÓWIĄ O SANEPIDZIE, A TAK NAPRAWDĘ... nadzór nad produkcją produktów pochodzenia zwierzęcego prowadzi Inspekcja Weterynaryjna. Państwowa Inspekcja Sanitarna jest powołana do realizacji zadań z zakresu zdrowia publicznego, w szczególności poprzez sprawowanie nadzoru nad warunkami:
1) higieny środowiska,
2) higieny pracy w zakładach pracy,
3) higieny radiacyjnej
4) higieny procesów nauczania i wychowania,
5) higieny wypoczynku i rekreacji,
6) zdrowotnymi żywności, żywienia i przedmiotów użytku,
7)higieniczno-sanitarnymi, jakie powinien spełniać personel medyczny, sprzęt oraz pomieszczenia, w których są udzielane świadczenia zdrowotne
– w celu ochrony zdrowia ludzkiego przed niekorzystnym wpływem szkodliwości i uciążliwości środowiskowych, zapobiegania powstawaniu chorób, w tym chorób zakaźnych i zawodowych. Jeśli chodzi konkretnie o tematykę żywienia, to instytucja ta w zakresie żywienia nadzoruje:
  1. żywność - pochodzenia nie zwierzęcego (zboża, wody, owoce, warzywa itp.)
  2. żywienia - miejsca zbiorowego żywienia (żłobki, przedszkola, szkoły, restauracje itp.)
  3. przedmioty użytku (dotyczy przedmiotów i materiałów przeznaczonych do kontaktu z żywnością)
Obie Inspekcje czuwają nad bezpieczeństwem żywności i działają by żaden niebezpieczny środek spożywczy nie został wprowadzony na rynek. Zgodnie z tym przepisem na rynku nie może być niebezpiecznych środków spożywczych, a więc idąc tym tokiem myślenia, żywność kupujemy w sklepie bezpieczną. Więc dalej to Ty jako konsument, masz wpływ na bezpieczeństwo tego co spożywasz.

Przede wszystkim higiena.

Ile razy zdarzyło Ci się pogłaskać psa, kota, a później pomijając mycie rąk zabrać za przygotowanie posiłku?! Nigdy?! To super. Pierwszy krok masz zaliczony, jeśli jednak zdarzyło Ci się to musisz wiedzieć, że w środowisku jest wiele mikroorganizmów, które mogą stać się przyczyną chorób. Bytują one w płynach, wodzie, na ciele zwierząt i ludzi. Dlatego pamiętaj, iż przed każdą czynnością z pożywieniem musisz umyć ręce, a także wszystkie narzędzia (np. deskę, nóż), które wykorzystujesz do ich przygotowania.

Z surowej żywności, szczególnie mięsa i owoców morza, mogą wyciekać “soki”, które mogą zawierać mikroorganizmy. Mikroorganizmy te giną dopiero po obróbce termicznej, dlatego jeżeli nie zapewnisz oddzielenia surowych produktów od gotowych (także tych, które nie potrzebują żadnej obróbki), możesz doprowadzić do ich zanieczyszczenia. Np. jeżeli na jednej desce położymy pieczywo i surowe mięso, to możliwe jest zanieczyszczenie chleba mikroorganizmami z surowego mięsa i nastąpi brak możliwości ich eliminacji poprzez gotowanie, co w konsekwencji powoduje niebezpieczne zanieczyszczenie żywności.

Jak wspomniałam wyżej, niebezpieczne mikroorganizmy giną podczas obróbki termicznej poprzez stosowanie wysokich temperatur, która jest jedną z najskuteczniejszych metod zapewnienia bezpieczeństwa żywności. W naszych warunkach kuchennych, chodzi oczywiście o gotowanie, pieczenie, smażenie. Najważniejsze, aby żywność była dokładnie obrobiona, tj. we wszystkich częściach osiągnęła 70 °C. Dlatego sprawdzaj stan potraw. Unikaj surowych owoców morza, surowego mięsa drobiowego, które wciąż jest czerwone lub którego soki z wnętrza są różowe, ponieważ mogą one zawierać szkodliwe bakterie.

Ugotowane jedzenie trzymane przez kilka godzin w temperaturze pokojowej stanowi kolejne
poważne zagrożenie. Mikroorganizmy mogą namnażać się bardzo szybko, jeśli żywność przechowywana jest w nieodpowiedniej temperaturze. Dotyczy to zarówno warunków chłodniczych, mrożenia jak i temperatury pokojowej. Podczas przechowywania jedzenia w temperaturze poniżej 5°C (np. w lodówkach lub na lodzie) lub na gorąco (w temperaturze
powyżej 60°C), wzrost mikroorganizmów jest zwolniony lub zatrzymany. Dlatego przechowywanie w odpowiednich warunkach jest tak ważne. Dlatego szybko schłodź całą gotową i łatwo psującą się żywność (najlepiej poniżej 5oC). Oprócz tego, pamiętaj, aby nie zostawiać ugotowanego jedzenia w temperaturze pokojowej, dłużej niż dwie godziny. Przed podaniem potraw, zapewnij żeby ich temperatura nie spadła poniżej 60oC. Nie rozmrażaj mrożonych produktów w temperaturze pokojowej, należy to robić powoli w lodówce (można też rozmrażać bezpiecznie w mikrofalówce). Jeśli masz resztki, które chcesz ponownie zjeść pamiętaj: możesz je przechowywać w lodówce maksymalnie 3 dni, a podgrzać tylko raz!

Surowe materiały, w tym woda i lód mogą być zanieczyszczone groźnymi mikroorganizmami lub substancjami chemicznymi. Toksyny mogą tworzyć się w żywności, znajdującej się w uszkodzonych opakowaniach, szczególnie niebezpieczne toksyny występują w przypadku obecności pleśni i w fazie gnicia. Dbanie o dobór surowców i proste środki, takie jak mycie i obieranie, mogą zmniejszyć ryzyko. Dlatego używaj czystej wody z bezpiecznego źródła (aby czuć się pewniej, korzystaj z wody przegotowanej, lub filtrowanej), korzystaj ze świeżych produktów, wybieraj produkty, które przeszły procesy zapewniające bezpieczeństwo (np. pasteryzowane mleko), myj owoce i warzywa (zwłaszcza jeśli jedzone na surowo), wyrzuć i nie korzystaj z produktów po dacie przydatności do spożycia.  

A na koniec informacja. W każdym z kolorowych akapitów są słowa napisane pogrubioną czcionką. To nie przypadek, te hasła to 5 kroków do bezpieczniejszej żywności. Podsumowując:
  1. myj ręce;
  2. oddzielaj surowe produkty od gotowych;
  3. zapewnij właściwą obróbkę termiczną produktów;
  4. przechowuj żywność w odpowiednich warunkach;
  5. wykorzystuj czystą wodę i korzystaj ze świeżych produktów.

Dodatkowo koniecznie obejrzyj sobie film WHO: Five keys to safer food (short version)
Mam nadzieję, że pomogłam.
Buźka P.

Chcesz wiedzieć więcej?! Możesz skorzystać z moich źródeł, dzięki którym stworzyłam ten wpis:
  1. USTAWA z dnia 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej
  2. Sekcja 4, art 14, pkt 1 Rozporządzenia (WE) nr 178/2002 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 28 stycznia 2002 r. ustanawiające ogólne zasady i wymagania prawa żywnościowego, powołujące Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności oraz ustanawiające procedury w zakresie bezpieczeństwa żywności “

Polecam też wpisy z bloga:


Reklama w żywności dla dzieci, część 1

Reklama w żywności dla dzieci, część 1




Reklama w dzisiejszych czasach, jest stałym elementem życia codziennego każdego człowieka. Mamy z nią do czynienia we wszystkich źródłach masowego przekazu. Dotyczy zarówno technologii, komunikacji, preparatów chemicznych, higienicznych itp., oraz i przede wszystkim, żywności. W tej chwili biorąc pod uwagę polski rynek, nastąpił duży wzrost zainteresowania żywnością przez konsumentów. Odbiorcy żywności posiadają dużo większą wiedzę i świadomość konsumencką, niż parę lat temu. Stąd też, żywność sama w sobie, przez reklamy i styl życia, oraz trendy, podzieliła się na wiele kategorii. W zależności od rodzaju diety i produktów spożywanych przez ludzi, mamy różnego rodzaju diety.
Wszystkie środki spożywcze muszą być bezpieczne i spełnić wymagania prawa unijnego i krajowego. Konsument ma prawo do żywności standaryzowanej, bezpiecznej i o odpowiedniej jakości.
Szczególną sytuację mamy w przypadku żywności dla dzieci. Jest to specyficzna grupa środków spożywczych, która jest oddzielnie regulowana prawem unijnym i żywnościowym, w zakresie składu, oznakowania, oświadczeń żywieniowych i żywnościowych, oraz reklamy.
Chociaż liczba producentów jest niewielka, na rynku Unii Europejskiej obecne są setki preparatów do żywienia niemowląt i małych dzieci.
W związku z tym chciałabym rozpocząć cykl wpisów w tym temacie. Mam nadzieję, że Cię zainteresuje.

Żywność dla dzieci
W przypadku żywności dla dzieci, bierzemy pod uwagę dzieci w wieku od narodzin do trzech lat. Jest to grupa konsumentów, która wymaga szczególnych wymagań żywieniowych. Żywność ta musi być odpowiednia, a także musi zapewniać adekwatność odżywczą, która musi być ustalana na podstawie danych naukowych (najczęściej brane są dane z EFSA). Dzieci powyżej trzeciego roku życia w świetle prawa stają się “normalnym” konsumentem, zdolnym do spożywania produktów przeznaczonych także dla dorosłych, gdyż tak jak wspomniałam wcześniej wszystkie produkty spożywcze, muszą być bezpieczne dla życia i zdrowia człowieka . Jednakże obowiązują także samoregulacje reklamy żywności skierowanej do dzieci do 12 lat w Polsce na podstawie Porozumienia nadawców telewizyjnych w sprawie zasad rozpowszechniania Reklam i Wskazań sponsorskich dotyczących artykułów spożywczych lub napojów zawierających składniki, których obecność w nadmiernych ilościach w codziennej diecie jest niewskazana.
W prawie mamy do czynienia z definicjami niemowlęta i małe dzieci. Niemowlęta to dzieci do dwunastego miesiąca życia, a małe dzieci to dzieci od roku do trzech lat.

Zgodnie z zaleceniami Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) niemowlęta do wieku 6 miesięcy powinny być karmione wyłącznie piersią, a powyżej 6 miesiąca do roku, oprócz karmienia piersią należy włączyć dietę uzupełniającą. Niemniej zdarza się, że niemowlęta z niską masą urodzeniową i wcześniaki mają szczególne potrzeby żywieniowe, których nie spełniają mleko matki ani standardowe preparaty do początkowego żywienia. W istocie wymogi żywieniowe dotyczące niemowląt o niskiej wadze urodzeniowej lub wcześniaków mogą zależeć od stanu medycznego niemowlęcia, w szczególności jego wagi w porównaniu z niemowlęciem w dobrym zdrowiu, oraz od tego, o ile tygodni za wcześnie dziecko się urodziło. Należy decydować indywidualnie w poszczególnych przypadkach, czy stan niemowlęcia wymaga żywienia pod nadzorem lekarza żywnością specjalnego przeznaczenia medycznego opracowaną w celu zaspokojenia potrzeb żywieniowych niemowląt (preparatami) i dostosowaną do wymogów żywieniowych dotyczących niemowlęcia w jego szczególnym stanie.


Mam nadzieję, że pomogłam.
Buźka P.


Chcesz wiedzieć więcej?! Możesz skorzystać z moich źródeł, dzięki którym stworzyłam ten wpis:
1. ROZPORZĄDZENIE (WE) NR 178/2002 PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY
z dnia 28 stycznia 2002 r. ustanawiające ogólne zasady i wymagania prawa żywnościowego, powołujące Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności oraz ustanawiające procedury w zakresie bezpieczeństwa żywności, Dziennik Urzędowy Unii Europejskiej, L rok 2002 nr 31 poz. 1, art. 14

2. Rozporządzenie ministra Zdrowia z dnia 16 września 2010 roku w sprawie środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego, Dziennik Ustaw 2005 poz. 1026, §2.

A ponadto, polecam wpisy z blogu w tematyce żywienia dzieci:

SKĄD SIĘ BIERZE MLEKO MAMY

Skąd się bierze mleko mamy

Skąd się bierze mleko mamy

OK, ostatnio jadąc samochodem, usłyszałam audycję w radio, w bardzo ciekawej sprawie. A mianowicie dowiedziałam się, że jeden na 14 dorosłych Amerykanów uważa, że czekoladowe mleko pochodzi od brązowych krów. Moje niedowierzanie było ogromne, więc jeszcze to sprawdziłam i faktycznie znalazłam ten artykuł “ 7 proc. Amerykanów twierdzi, że czekoladowe mleko dają… brązowe krowy”, z którym możesz się zapoznać. Analiza tej historii skłoniła mnie do przemyśleń, czy aby na pewno każda kobieta wie, skąd się u niej bierze mleko w piersi?! Czy Ty jesteś świadoma tego skąd się bierze mleko w piersi?! Jeśli nie, albo znasz kogoś kto Ci nie wierzy na słowo, ale wierzy w niesamowite właściwości kapusty (wzdęcia), to zapraszam.


Tym tekstem mogę Cię zaskoczyć, a mianowicie, mleko bierze się z krwi. Tak, tak  z krwi, a nie bezpośrednio z treści żołądka, czy jelit jakby się niektórym mogło wydawać. Ale po kolei. Uwielbiam schematy, więc postaram się zobrazować, na ile się da drogę powstawania mleka. Jednak PAMIĘTAJ! To tylko bardzo duży skrót myślowy, żaden prawidłowy medyczny schemat. Każdy naukowiec, urwałby mi za to głowę, więc proszę o zrozumienie.

Trochę wyjaśnień.

Zjadając pożywienie, każdy kęs przechodzi z jamy ustnej przez przełyk do żołądka, następnie do dwunastnicy, jelit i po kolei przez wszystkie odcinki tzw. przewodu pokarmowego. Pokarm się przesuwa w kierunku odbytnicy, powoli dzięki ruchom perystaltycznym. Od momentu przyjęcia kęsa pokarmu organizm już wyłapuje, przez ściany narządów substancje, które przechodzą do komórek i do krwiobiegu. I tu jest najważniejsze. Czy wyobrażasz sobie, jak groch w całości przechodzi przez ściany żołądka i pływa sobie w krwi?! No nie bardzo, prawda?! Dlatego informuję Cię, że organizm wyłapuje wyłącznie substancje w postaci aminokwasów, glukozy, tłuszczów, witamin itp, czyli drobniutkich cząsteczek, niewidocznych gołym okiem. Nie słyszałam, żeby gaz, który powoduje wzdęcia przedostawał się do krwi. Po odciągnięciu z tych kęsów wszystkich substancji, na które organizm ma ochotę, w jelitach formułuje się zbita masa w postaci kału. W ten sposób organizm pozbywa się substancji niestrawionych, którymi nie jest zainteresowany. Ale co z tym krwiobiegiem. Kiedy substancje dostają się do organizmu, ten musi je w jakiś sposób przefiltrować, gdyż nie wszystko co wchłonie jest dla nas bezpieczne i zdrowe. Dlatego krew przechodzi przez filtr w postaci nerek, z których wypływa oczyszczone, a wszystko złe w postaci moczu, wypływa na zewnątrz.
Mając czystą, fantastyczna, bogatą w substancje organiczne krew, organizm rozprowadza ją do każdej komórki, żeby sprawnie funkcjonować. Dodatkowo, kiedy kobieta jest po porodzie i ma rozwinięte gruczoły mlekowe (piersi - przez nie także przechodzi krew) to gruczoł wyłapuje z tej krwi wszystko to co jest mu potrzebne, by stworzyć mleczko odpowiednie dla swojej pociechy.


Tak, więc, co  nam się nasuwa z powyższego schematu? Ano, że faktycznie mleko powstaje z tego co zjemy, ale do tego momentu jest daleka droga. I konkretniej powstaje ono jednak z krwi, a nie z treści żołądka. Myślę, że wiesz jak wygląda krew, i możemy się zgodzić, że kapusta raczej w niej nie pływa, ani inne gazy.


Jednak nie wszystko naraz, o:
  • substancjach, które dostają się do krwi i do mleka,
  • jak powstaje mleko w piersi,
  • dlaczego wzdęcia nie mogą być spowodowane przez mleko,
następnym razem.


Buźka P.


Mam nadzieję, że pomogłam. Chcesz wiedzieć więcej?! Polecam swoje wpisy w tematyce karmienia piersią, gdyż w tym wpisie korzystałam wyłącznie ze swojej wiedzy.



NASZA DROGA MLEKIEM PŁYNĄCA #1

DLACZEGO CZASAMI MYŚLĘ, ŻE COŚ MNIE OMINĘŁO…




Masz kota?! Jesteś w ciąży?! Pozbądź się go natychmiast!!

Masz kota?! Jesteś w ciąży?! Pozbądź się go natychmiast!!


Wielokrotnie słyszałam, że kobiety które zaszły w ciążę, natychmiast pozbywały się swoich kotów. Dlatego też postanowiłam opisać w skrócie i w potoczny sposób jak wygląda sytuacja w przypadku Toxoplasmosis, której tak naprawdę boją się ciężarne kobiety, posiadające kociaki.

Toksoplazmoza jest antropozoonozą, co to znaczy?! Chodzi o to, że jest chorobą zwierząt, którą może zarazić się człowiek. Wywoływana jest przez pierwotniaka Toxoplasma gondii i dotyka co roku ponad 2 miliony osób w regionie europejskim. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) szacuje, że co roku ponad milion przypadków toksoplazmozy w europie jest spowodowane skażoną żywnością, a nie kontaktem z kotami, stąd też Twój kot może odetchnąć i poczuć się bezpieczniej.
W związku z powyższymi danymi, przyjmuje się, że połowa przypadków choroby pochodzi z jedzenia skażonych produktów, takich jak niewystarczająco ugotowane lub usmażone mięso zwierzęce (wołowe lub surowe owoce i warzywa.
Zakażenie może wystąpić również w wyniku kontaktu z kotem, ale nie z samym zwierzęciem ale jego odchodami. Kot wydala oocysty z kałem. Jednak oocysty, o ile są w nim obecne, osiągają inwazyjność dopiero po 72 godzinach. Tak, więc codzienna zmiana żwirku i mycie kuwety uchronią nas przed pierwotniakiem. Najbardziej podatne na zarażenie są koty wychodzące i polujące. .Dodatkowo koty wydzielają oocysty tylko przez kilka tygodni życia, więc największe ryzyko zwykle występuje w przypadku kociąt. Koty odgrywają ważną rolę w cyklu życiowym pasożyta, ale nie są one głównym źródłem zakażenia. Są głównymi gospodarzami pasożyta i mogą wydalać oocysty z ich kałem do środowiska, które stąd mogą zakazić inne zwierzęta i ludzi.
Zakażenie u człowieka najczęściej następuje drogą pokarmową poprzez spożycie niedogotowanego, niedosmażonego zakażonego mięsa, lub poprzez owoce i warzywa zanieczyszczone przez oocysty pochodzące ze środowiska, rzadko stwierdzano zakażenie przez uszkodzoną skórę, na przykład podczas prac wykonywanych w ogródku.

Toksoplazmoza może przenosić się następującymi drogami:
  • drogą pokarmową, połknięcie oocyst;
  • przez łożysko (od matki do dziecka);
  • poprzez kontakt z zakażoną ziemią lub wodą,
  • w bardzo rzadkich przypadkach poprzez oddawanie krwi / narządów.

W obrębie Europejskiego Regionu WHO, zakażenia Toxoplasmą gondii, szczególnie u kobiet w ciąży, oraz w konsekwencji u zakażonych niemowląt lub osób z obniżoną odpornością, są w dużym stopniu nierozpoznane. Szacuje się, że u 95% osób ze zdrowym układem odpornościowym nie wystąpią objawy kliniczne, charakterystyczne dla Toxoplasma, lub mogą wystąpić łagodne objawy grypowe, które szybko przechodzą. Z tego powodu wiele osób nie wie, kiedy są zarażone. U osób z obniżoną odpornością toksoplazmoza może manifestować się z poważniejszymi objawami w oku, mózgu i innych narządach, takich jak zapalenie oka, które mogą powodować utratę wzroku.

Choroba ta jest szczególnie niebezpieczna dla kobiet podczas lub tuż przed ciążą. Może powodować m.in. poronienie lub niepełnosprawność dziecięcą.

Jeśli kobieta zaraża się Toxoplasmą podczas lub tuż przed zajściem w ciążę, pierwotniaki mogą być przenoszone na płód. Podczas gdy nie wszystkie dzieci zakażone w łonie matki będą wykazywać objawy kliniczne choroby, zakażenie może prowadzić do poronienia, lub urodzenia niemowląt z zaburzeniami mózgu lub częściową utratą wzroku. U około 85% dzieci zakażonych w macicy wystąpi pogorszenie jakości widzenia, a chociaż większość objawów ujawni się w ciągu pierwszego roku życia, choroba może się rozwijać dopiero w okresie dojrzewania.

Objawy choroby u matki (zazwyczaj jednak przebieg jest bezobjawowy):
  • powiększenie węzłów chłonnych
  • gorsze samopoczucie,
  • rzadko objawy zapalenia mięśnia sercowego,
  • rzadko zapalenie opon mózgowych.

W związku z faktem, iż Toksoplazmoza zazwyczaj nie wykazuje objawów u kobiet ciężarnych, zakażenie można wykryć jedynie dzięki diagnostyce serologicznej.
W Polsce badania na toksoplazmozę są zalecane przez Polskie Towarzystwo Ginekologiczne, i należą do pakietu badań wykonywanych w ciąży (nie są jednak obowiązkowe). Lekarze zazwyczaj zlecają diagnostykę na pierwszej wizycie w ciąży (najlepiej przed 10 tygodniem ciąży).
Natomiast na przykład w Wielkiej Brytanii nie zaleca się testów w czasie ciąży, natomiast bada się dzieci po urodzeniu.

Co oznaczają dane przeciwciała:
IgG są przeciwciałami wytwarzanymi po pewnym czasie od zakażenia i krążą w naszej krwi stale. Są to te przeciwciała, które chronią nas przed ponownym zakażeniem. Jeśli nasze badanie krwi wykaże tylko te przeciwciała, oznacza to, że jesteśmy odporni i nie musimy się obawiać, o rozwój naszego dziecka.

IgM są przeciwciałami chwilowymi, które pojawiają się tuż po kontakcie z zarazkiem i krążą we krwi około 2tyg do 2 miesięcy. Ich obecność wskazuje na zakażenie świeże. Jeśli w badaniu krwi wyjdzie ich duża ilość, znaczy to, że prawdopodobnie do zakażenia doszło w ciąży. Jeśli okaże się, że do zakażenia doszło w ciąży, lekarz podejmie odpowiednie czynności w zależności od tego, w którym trymestrze zakażenie miało miejsce.

Co oznaczają wyniki:
IgG
-
+
-
+
IgM
-
-
+
+
Co oznacza i co robić?
nie przebyłaś, ani nie miałaś kontaktu z zakażeniem, powinnaś wykonywać badania kontrolne w czasie ciąży
przebyte w przeszłości zakażenie (wyjątek – bardzo wysokie stężenie IgG, należy sprawdzić awidność przeciwciał). Jeżeli po 3 tygodniach, okaże się że tzw. miano przeciwciał nie rośnie, nie musisz nic robić, ani leczyć ani ponownie diagnozować. Jeśli miano rośnie zazwyczaj stosuje się leczenie.
świeża infekcja, konieczna pilna wizyta u lekarza, prawdopodobnie leczenie.

niedawne zakażenie, można sprawdzić awidność (jeśli jest niska, prawdopodobnie trzeba rozpocząć leczenie ciężarnej).
Jeśli dodatkowo występują u ciebie objawy powinnaś poddać się terapii. Jeśli nie masz objawów, po 3 tygodniach powinnaś powtórzyć badanie, jeśli miano przeciwciał zdecydowanie wzrośnie, powinnaś rozpocząć leczenie.

Liczbowa interpretacja miana przeciwciał, powinna być odczytywana przez lekarza. Zakres norm (czasem różni się w zależności od metody badania i laboratorium) powinien znajdować się na wyniku.

Jeżeli testy krwi wykazały, iż zarażenie już przebyłaś, to nie jesteś narażona na ponowne zarażenie.
Jeśli zarażenie przebyłaś przed zajściem w ciążę, nie musisz się martwić.
Zakażenie w czasie ciąży może, lecz nie musi, wywoływać zapalenie łożyska oraz przeniknięcie tą drogą pasożytów do płodu.
Jeśli zostałaś zarażona w przeszłości, istnieje niewielkie ryzyko przeniesienia się do płodu. Jeśli nie byłaś wcześniej zarażona, istnieje ryzyko zarażenia tej choroby podczas ciąży, którą może przekazać dziecku.

Wiele kobiet uważa, że gdy planują dziecko, powinny oddać kota. Nie jest to konieczne! Podczas ciąży możesz nadal mieszkać z kotem, warto jednak, abyś przestrzegała kilku zasad:
  • możesz zbadać kota u lekarza weterynarii;
  • nie czyść, nie dotykaj kocich kuwet. Ich sprzątanie i wyparzanie zostaw innym członkom rodziny (jeśli nie masz wyjścia, korzystaj z rękawiczek);
  • nie karm kota surowym mięsem;
  • po każdej zabawie z kotem, umyj bardzo dokładnie ręce;
  • nie pozwalaj kotom wchodzić na stoły i blaty i obwąchiwać toreb z zakupami;
  • nie śpij z kotami w łóżku.

A najważniejsze!
Jeśli masz świadomość braku odporności na toksoplazmozę i jesteś w ciąży, musisz zachować ostrożność, szczególnie podczas przygotowywania posiłków:
  • mięso dokładnie gotować;
  • wszystko, co miało kontakt z surowym mięsem dokładnie myć a najlepiej sparzyć wrzątkiem;
  • nie jeść niemytych surowych warzyw i owoców;
  • w ogrodzie pracować w rękawicach, po pracy ręce dokładnie umyć przed przystąpieniem do posiłku.

Dla pocieszenia dodam, że ja mimo wykonywanego zawodu (kontaktu z różnymi kotami), posiadania dwóch kotów, miałam poziomy przeciwciał IgG i IgM ujemne, co oznacza że nigdy nie zaraziłam się od kota tą chorobą. Nic nie zmieniałam, spałam z kotami (nie wychodzącymi, bo to też ma znaczenie), i do choroby nie doszło. Więc nie ma co panikować, należy zachować zdrowy rozsądek i przestrzegać podstawowych zasad higieny. A na moim przykładzie, i przykładzie wielu lekarzy weterynarii, można śmiało stwierdzić, że bardzo trudno jest się zarazić tą choroba od kota.

Buźka P.

Chcesz wiedzieć więcej?! Możesz skorzystać z moich źródeł, dzięki którym stworzyłam ten wpis:

Copyright © 2014 Mom Vet , Blogger