Trudne "dobrego" początki

Skąd pomysł na prowadzenia bloga?! Właściwie trudno powiedzieć. Pewnie trochę wina nudy, braku konieczności codziennej pracy na komputerze, co powoduje że otwieram kompa, żeby poklikać. Dlaczego nuda i brak kompa?! Ano dlatego, że w ciągu najbliższych trzech tygodni (chyba, że dłużej) zostanę mamą. Mamą wspaniałej maleńkiej Poli, stąd nazwa bloga. Jeśli oczywiście nie będzie niespodzianki.
Właściwie interesować się blogami zaczęłam w tym tygodniu. Oglądając wpisy matek, które szykowały się do porodu. Zafascynował mnie sposób w jaki pisały o przygotowaniach, wspaniałe zdjęcia i ogólnie sam fakt bloga.



O czym będzie ten blog?! Hmm, tu leży sedno sprawy. Generalnie chciałam, żeby był anonimowy, tylko dla mnie i w formie pamiętnika. Mój partner stwierdził, że to bez sensu. Uważa, że jako lekarz weterynarii, mogłabym się podzielić swoją wiedzą. Tylko jaką konkretną wiedzą mogłabym się podzielić na blogu?! Zajmuję się nie tak jak wszyscy myślą leczeniem zwierzątek, tylko żywnością. Konkretniej żywnością pochodzenia zwierzęcego. A co to znaczy?? A to.. że są to produkty wszystkie, które pochodzą od zwierząt. Od mięsa, przez jajka, po ser i jogurty (a nawet lody). Od razu zaznaczam, że nie jestem wegetarianką, lubię wszystkie te produkty.
Podsumowanie?! Będzie co ma być. Będę pisać, a jeśli ktoś znajdzie przyjemność w czytaniu moich wywodów na temat mającego się narodzić dziecka, problemów rodzinnych, żywności i zwierzaków, to bardzo mnie to uszczęśliwi.
Tak więc... zaczynamy


Edit: na początku powstania blogu, nosił on nazwę "Matka Poli". 
Buźka P.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Mom Vet , Blogger