Torba do szpitala cz. 2 (coś dla maluszka)

Torba do szpitala cz. 2 (coś dla maluszka)



Po dzisiejszej wizycie u ginekologa, dochodzę do wniosku, że strasznie frustrujący jest czas oczekiwania na poród. 39 tydzień. Niby termin jest, ale wszystko to jedna, wielka, niewiadoma. Trudno pogodzić się z faktem, że nie masz wpływu na własne ciało, na własne dziecko. Czujesz, uświadamiasz sobie, że nie masz nad tym żadnej kontroli.
Cukrzyca ciążowa cz. 2

Cukrzyca ciążowa cz. 2


Cukrzyca ciążowa, brzmi jak wyrok. Właściwie podczas wizyty w szpitalu i po smaku posiłków cukrzycowych tam podawanych, tak właśnie myślałam, ale skoro już zdiagnozowano mi tą dolegliwość, postanowiłam zasięgnąć opinii dietetyka. W szpitalu oczywiście, nikt nie uraczył mnie informacją, co mogę, a czego nie mogę jeść. 
Tak wyglądał przykładowy posiłek w szpitalu:


Cukrzyca ciążowa

Cukrzyca ciążowa

No cóż... początki bywają trudne. Jest wiele pomysłów na posty, stąd pojawia się chaos w ich pisaniu. Tym razem chciałam opisać, jak to jest mieć cukrzycę ciążową. Od czego się zaczyna?! Ano od zwykłego badania obciążenia glukozą. Człowiek niewinnie idzie do przychodni na badanie cukru we krwi a tu niespodzianka. Ale od początku. Kupujemy glukozę w aptece.
Torba do szpitala cz. 1

Torba do szpitala cz. 1

Jesteśmy w 38 tygodniu ciąży, termin 5 czerwca, dzień po Bożym Ciele. Jak to będzie?!?! No się okaże. Ostatnio mnóstwo czasu spędziłam na szukaniu informacji wyposażenia torby do szpitala. Bardzo spodobał mi się wpis z bloga wronka.pl i właściwie zaczęłam dążyć do takiego wyposażenia. Co na dzień dzisiejszy posiadam ja?!


Oto zestawik dla mamy:


1) Opaska do włosów i gumka


2) skarpetki, polecają zabrać dwie pary, więc biorę


3) szlafrok, no to akurat podstawa, żeby się okryć


4) chusteczki higieniczne


5) ręcznik papierowy i papier toaletowy, cóż szpital ma wyposażenie, ale jak byłam w szpitalu na oddziale patologii ciąży, to brakło papieru i jakoś nikt nie przybiegł, żeby uzupełnić (żadna strata, bo i tak zwykły chropowaty, szary). Po lewatywie absolutny MUST HAVE.


6) silikonowe nakładki na brodawki, cóż jest ambitny plan karmienia piersią, więc biorę. Aktualizując listę, polecam jedynie mamom, które mają małe sutki. Karmienie piersią to kwestia psychiki


7) wkładki laktacyjne, no to jak wyżej. Przydadzą się przy nawale pokarmu


 8) Koszule nocne, trauma, nie kupowałam, pożyczyłam. Nie śpię w koszulach nocnych, tym bardziej takich, ale co zrobić, jak trzeba to trzeba. Muszą być rozpinane z góry, jeżeli jest plan karmienia piersią.
Tak więc biorę dwie sztuki.


 9) Ręczniki, dwie sztuki


 10) Sudocrem, żadna reklama, po prostu wszędzie o nim piszą i ma podobno wiele zastosowań. Więc biorę.


11) iPad, czyli coś do czytania, słuchania i w ogóle, żeby nie zwariować


 12) Stanik rozpinany z przodu. Miał być stanik do karmienia piersią, ale takie typowe są drogie, a skoro nie wiem jak to wyjdzie to nie inwestuje.


13) Pieluchy jednorazowe. Różne są wersje, ja wzięłam pieluchy, są polecane wkładki, podpaski i majtki jednorazowe. Sprawdzę czy to był dobry wybór. Aktualizuję i dla mnie kiepski wybór. Byłam szyta więc kiepsko z poruszaniem. Wciąganie tych majtek mega uciążliwe. Lepiej podpaski porodowe i majtki jednorazowe. 


14) Klapki. Niektóre mamy biorą dwie pary. Jedne do chodzenia, drugie pod prysznic. Ja biorę jedne uniwersalne.


Na tą chwile to tyle. Została jeszcze do spakowanie kosmetyczka i wszystko dla maleństwa. Już niedługo... chwila prawdy! :)

Trudne "dobrego" początki

Skąd pomysł na prowadzenia bloga?! Właściwie trudno powiedzieć. Pewnie trochę wina nudy, braku konieczności codziennej pracy na komputerze, co powoduje że otwieram kompa, żeby poklikać. Dlaczego nuda i brak kompa?! Ano dlatego, że w ciągu najbliższych trzech tygodni (chyba, że dłużej) zostanę mamą. Mamą wspaniałej maleńkiej Poli, stąd nazwa bloga. Jeśli oczywiście nie będzie niespodzianki.
Właściwie interesować się blogami zaczęłam w tym tygodniu. Oglądając wpisy matek, które szykowały się do porodu. Zafascynował mnie sposób w jaki pisały o przygotowaniach, wspaniałe zdjęcia i ogólnie sam fakt bloga.


Copyright © 2014 Mom Vet , Blogger